Gdy schodzimy na ląd albo podpływamy katamaranem do kolejnej zatoki, ma się wrażenie, że czas po prostu się tutaj zatrzymał. Dziewicza natura wokół Nosy Be jest wszechobecna — gęsta, zielona. Dżungla schodzi niemal do samej wody, a plaże są puste, nietknięte.
Z bliska widać, jak niesamowicie bogaty jest ten świat. Palmy, baobaby i tropikalna roślinność tworzą naturalne osłony przed słońcem. Wśród drzew łatwo dostrzec lemury, skaczące z gałęzi na gałąź, kameleony kamuflujące się w liściach, oraz różnorodne kolorowe ptaki, które przelatują nad koronami drzew. Często mamy wrażenie, że jesteśmy jedynymi ludźmi w okolicy — bez dróg, hoteli i tłumów, tylko natura, dzikie zwierzęta lądowe i my. To właśnie ta autentyczność i brak pośpiechu sprawiają, że Nosy Be i okoliczne wyspy zostają w głowie na długo.